Jak wygląda praca w biznesie i przemyśle?

Przede wszystkim, rozpoczęcie pracy w firmach grozi… nawiązaniem nowych przyjaźni, bezkresnym wciągnięciem w ten świat i chęcią bycia nieodłącznym członkiem drużyny  :).

Dzisiaj napiszę szczerze jak to wygląda z mojej perspektywy i w moim świecie.

ZNAJDŹ SWOJĄ SPECJALIZACJĘ.

Godzina 5:00 lub 6:00 rano – czarne espresso, szklanka wody z cytryną, wybieram odpowiednie szpilki, chwytam torby i lecę do pracy, do mojego drugiego domu czyli do KORPORACJI I FIRM PRODUKCYJNYCH.

Od 6 lat pracuję tylko i wyłącznie dla firm międzynarodowych. Jestem lektorem, szkoleniowcem, egzaminatorem, weryfikatorem i tłumaczem specjalizującym się w języku biznesowo-technicznym.

Nie daję korepetycji, nie uczę dzieci, młodzieży i nie przygotowuję do egzaminów typu FCE czy matura.

MAM SWOJĄ SPECJALIZACJĘ.

Dlaczego? Bo po prostu uwielbiam swoją pracę, pasuje ona do mojego wykształcenia i do mojej charyzmatycznej osobowości.

Praca w biznesie i przemyśle to przede wszystkim praca elastyczna, angażująca, wymagająca szybkich decyzji i szybkiej organizacji. Tutaj zwykle nie ma podręczników i stałych konspektów zajęć. Nawet jeśli kursy językowe mają podręcznik (choć teraz to już rzadkość) to wykorzystuje się go maksymalnie w 60%, bo lektorzy korporacyjni są zatrudniani po to, by pomóc pracownikom w konkretnych aspektach językowych – bariera podczas mówienia, przeprowadzanie spotkań, prowadzenie prezentacji, wyjazdy służbowe itp.

Jeśli więc cenisz sobie spokojną pracę z podręcznikiem i trzymanie się konspektów zajęć to lepiej przygotuj się na kubeł zimnej wody.

Nie ukrywam, że było mi łatwiej, ponieważ skończyłam studia techniczne i przez dwa lata pracowałam jako tłumacz na Politechnice Śląskiej, równocześnie prowadzać firmę.

Znalazłam swoją niszę. Biznesu i jego języka nauczyłam się z czasem.

Rozumiem procesy zachodzące w firmach, znam potrzeby i oczekiwania. Ale uwaga, to może Was zaskoczyć (it can blow your mind) nie urodziłam się z tym. Każdą wiedzę można posiąść tylko potrzeba chęci, cierpliwości i ciężkiej pracy.

Jak to zrobić?

Przed rozpoczęciem każdej pracy w firmie musisz zapoznać się z danym biznesem, nieważne czy jest to huta stali, bank, czy produkcja rozdzielnic wysokoprądowych.

Musisz wgłębić się w temat, ponieważ uczysz ludzi wykształconych, pracujących w tej dziedzinie od wielu lat, nigdy nie wiesz jakie pytanie Ci zadadzą, co powiedzą.

Ale przede wszystkim nie można się bać.

Nie bój się pytać.

„Ale przecież ja jestem filologiem, skąd mam to wiedzieć?”.

Tak jesteś, dlatego zapytaj, poproś o słownictwo. Ludzie są zawsze bardzo pomocni, mili i wyrozumiali. Musisz tylko okazać chęć, zaangażowanie. Ty im pomożesz z przełamaniem bariery językowej i Present Simple, a oni dostarczą Ci słownictwa branżowego i tak powstaje wspaniała współpraca.

Współpraca, która nie raz przeradza się w niesamowite znajomości i przyjaźnie.

Praca w firmach jest inna niż udzielanie korepetycji lub praca w szkole językowej.

Ja jednak nie wyobrażam sobie inaczej.

Wasza Angielski na szpilkach

 

UCZĘ BIZNES I PRZEMYSŁ

www.naukaikawa.pl/sklep

(Visited 254 times, 1 visits today)

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *